Punkt dla Włodawianki, punkt dla Stali
Dodane przez wars dnia 22.05.2017 19:03:16
Z tego punktu w pełni zadowoleni nie mogą być ani piłkarze Włodawianki Włodawa, ani zawodnicy Stali Kraśnik. Podopieczni Marka Droba wciąż nie są pewni utrzymania w IV lidze, a ekipa Daniela Szewca już chyba definitywnie straciła szanse, by na koniec sezonu uplasować się na podium.

KOMENTARZE TRENERÓW

Marek Drob: – Stal to trudny przeciwnik z górnej półki. Wiedzieliśmy, że czeka nas ciężki mecz i faktycznie tak było. Potrafiliśmy jednak zniwelować najlepsze punkty rywala. Szczególną uwagę zwróciliśmy na ...
Rozszerzona zawartość newsa
Z tego punktu w pełni zadowoleni nie mogą być ani piłkarze Włodawianki Włodawa, ani zawodnicy Stali Kraśnik. Podopieczni Marka Droba wciąż nie są pewni utrzymania w IV lidze, a ekipa Daniela Szewca już chyba definitywnie straciła szanse, by na koniec sezonu uplasować się na podium.

KOMENTARZE TRENERÓW

Marek Drob: – Stal to trudny przeciwnik z górnej półki. Wiedzieliśmy, że czeka nas ciężki mecz i faktycznie tak było. Potrafiliśmy jednak zniwelować najlepsze punkty rywala. Szczególną uwagę zwróciliśmy na Rafała Króla, ale nie zapominaliśmy o innych piłkarzach. Staraliśmy się grać krótko przy przeciwniku i być agresywni. Do tego wyprowadzaliśmy kontry. Szkoda, że w samej końcówce nie udał nam się jeden z szybkich ataków, bo gdyby nasz zawodnik podał szybciej, to prawdopodobnie nie byłoby spalonego i może sprawilibyśmy niespodziankę. Kraśniczanie próbowali grać i dwa razy zagrozili nam po stałych fragmentach. Za każdym razem dobrze bronił jednak Maciej Danielczuk. Należy podkreślić jego niezły występ, bo miał duży wkład w zdobycie cennego punktu.

Daniel Szewc: – W pierwszej połowie mieliśmy dwie świetne okazje, ale nie wykorzystali ich Dawid Szczuka i Arkadiusz Maj. Ponadto, bramkarz gospodarzy wybronił strzał Rafała Króla. Cały czas atakowaliśmy i mieliśmy przewagę, choć rywal miał jedną groźną szansę. W drugiej odsłonie też dominowaliśmy, lecz biliśmy głową w mur. Stuprocentową sytuację miał Dawid Szczuka, jednak bramkarz zbił futbolówkę na słupek, po czym piłka została wybita z linii bramkowej. Włodawianka nastawiła się na zdobycie choćby punktu i trzeba jej pogratulować, bo mocno uprzykrzyła nam życie. Mimo kilku naszych okazji gospodarze swoją ambicją i zaangażowaniem zasłużenie wywalczyli jedno oczko.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Włodawianka Włodawa zagra na wyjeździe z Powiślakiem Końskowola (28 maja, 16:00). Natomiast Stal Kraśnik podejmie Ładę 1945 Biłgoraj (28 maja, 14:00).

Włodawianka Włodawa – Stal Kraśnik 0:0

Włodawianka: Danielczuk – Aftyka, Bartnik, Błaszczuk, Drahanchuk (89′ Kędzierski), Kiszyjew (62′ Kuczyński), Leszczyński, Nielipiuk, Soroka, Zdolski, Więcaszek

Stal: Cholewiński – Gajewski, Pietroń, Orzeł, Leziak, Pluder, Skrzyński, Król, Szczuka, Maj, Rodewicz (73′ Zieliński)

Żółte kartki: Oleksandr Drahanchuk, Norbert Zdolski – Albert Pluder
Sędziował: Marcin Kluk (Zamość).

źródło: lubsport.pl