Debiut Motyki na piątkę! Włodawianka postawiła się tylko w pierwszej połowie
Dodane przez wars dnia 22.04.2017 20:29:01
Zaledwie jedenastoosobowym składem dysponował w sobotę trener Włodawianki Włodawa Marek Drob. Z pokonaniem zdziesiątkowanego rywala problemów nie mieli piłkarze Hetmana Zamość. W debiucie trenera Marka Motyki gracze ze stadionu przy ulicy Królowej Jadwigi rozbili niżej notowanego przeciwnika 5:1!

KOMENTARZE TRENERÓW

Krzysztof Krupa (asystent Marka Motyki): – Okazałe zwycięstwo w debiucie trenera Marka Motyki. Ten szkoleniowiec swoim doświadczeniem podniósł chłopaków na duchu. Zawodnicy wyszli na to spotkanie zmobilizowani, bo ...
Rozszerzona zawartość newsa
Zaledwie jedenastoosobowym składem dysponował w sobotę trener Włodawianki Włodawa Marek Drob. Z pokonaniem zdziesiątkowanego rywala problemów nie mieli piłkarze Hetmana Zamość. W debiucie trenera Marka Motyki gracze ze stadionu przy ulicy Królowej Jadwigi rozbili niżej notowanego przeciwnika 5:1!

KOMENTARZE TRENERÓW

Krzysztof Krupa (asystent Marka Motyki): – Okazałe zwycięstwo w debiucie trenera Marka Motyki. Ten szkoleniowiec swoim doświadczeniem podniósł chłopaków na duchu. Zawodnicy wyszli na to spotkanie zmobilizowani, bo chcieli się pokazać. Kontrolowaliśmy mecz od początku do końca. W pierwszej połowie stworzyliśmy sobie cztery stuprocentowe okazje, ale wykorzystaliśmy tylko dwie. Damian Kupisz trafił dwukrotnie, po ładnych uderzeniach z dystansu. Przez niefrasobliwość naszej defensywy gola zdobyli też goście. Drugą połowę zdominowaliśmy całkowicie. Rywale przyjechali w jedenastoosobowym składzie, a my zrobiliśmy cztery zmiany, które wniosły bardzo dużo do naszej gry. Zawodnikom Włodawianki zabrakło sił. Myślę, że wynik 5:1 to najniższy wymiar kary.

Marek Drob: – Cóż mogę powiedzieć? Pojechaliśmy do Zamościa w jedenastu. Przyczyny nieobecności moich zawodników były różne. Zabrakło nam podstawowych graczy. W meczu wystąpili chłopcy z rocznika 2000 i 2001, ale to nas oczywiście nie tłumaczy. Trzymaliśmy się dzielnie do 60’. Mieliśmy nawet okazję na 2:2. Z szesnastu metrów minimalnie obok słupka uderzył Michał Kuczyński. Podejrzewam, że tego pojedynku i tak byśmy nie wygrali. Przewaga Hetmana nie podlegała dyskusji. To rywale rządzili na boisku.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Hetman Zamość zagra na wyjeździe z Ładą 1945 Biłgoraj (30 kwietnia, 17:00). Natomiast Włodawianka Włodawa podejmie Chełmiankę Chełm (30 kwietnia, 15:00).

Hetman Zamość – Włodawianka Włodawa 5:1 (2:1)
Bramki: Damian Kupisz 15’, 44’, Damian Ziółkowski 71’, Błażej Omański 74’, Mateusz Książak 90’ (gol samobójczy) – Piotr Chodziutko 26’

Hetman: Skrzypek – Bubeła, Solecki, Kanarek, Daszkiewicz (68’ Luterek), Markowski, Kamiński (79’ Czady), Drozd (68’ Baran), Otręba (58’ Omański), Kupisz, Ziółkowski

Włodawianka: Danielczuk – Aftyka, Więcaszek, Bartnik, Leszczyński, Drahanchuk, Kuczyński, Chodziutko, Zaborek, Książak, Kiszyjew

Sędziował: Łukasz Szczołko (Lublin).

źródło: lubsport.pl