Przegrana z rezerwami Górnika Łęczna.
Dodane przez wars dnia 15.04.2017 17:29:44
Ostatnim zespołem, który wywiózł komplet punktów ze stadionu we Włodawie, była Tomasovia Tomaszów Lubelski. 2 października 2016 roku niebiesko-biali wygrali przy Alei Piłsudskiego 2:1. Wyczyn drużyny prowadzonej aktualnie przez Marka Sadowskiego jeszcze poprawił Górnik II Łęczna. Zielono-czarni ograli ekipę Marka Droba 3:1, dzięki czemu odskoczyli w tabeli Hetmanowi Zamość na siedem oczek.

POMECZOWE KOMENTARZE

Ryszard Nilipiuk (prezes Włodawianki Włodawa): – Mecz stał na dobrym poziomie, chociaż przez godzinę gry to goście dyktowali warunki. Ostatnia ...
Rozszerzona zawartość newsa
Ostatnim zespołem, który wywiózł komplet punktów ze stadionu we Włodawie, była Tomasovia Tomaszów Lubelski. 2 października 2016 roku niebiesko-biali wygrali przy Alei Piłsudskiego 2:1. Wyczyn drużyny prowadzonej aktualnie przez Marka Sadowskiego jeszcze poprawił Górnik II Łęczna. Zielono-czarni ograli ekipę Marka Droba 3:1, dzięki czemu odskoczyli w tabeli Hetmanowi Zamość na siedem oczek.

POMECZOWE KOMENTARZE

Ryszard Nilipiuk (prezes Włodawianki Włodawa): – Mecz stał na dobrym poziomie, chociaż przez godzinę gry to goście dyktowali warunki. Ostatnia sekwencja spotkania grana była już pod nasze dyktando. Kiedy Górnik Łęczna nie strzelił bramki na 4:0, wajcha przełożyła się na drugą stronę. Mieliśmy swoje sytuacje. Zdołaliśmy jednak zdobyć tylko jednego gola. Na tyle pozwoliły nam nasze umiejętności. W przekroju całego pojedynku łęcznianie byli drużyną bardziej dojrzałą i lepszą. Gdyby piłkarskie szczęście bardziej nam sprzyjało, to moglibyśmy pokusić się o niespodziankę i ten wynik mógłby być troszeczkę lepszy. Niedosyt na pewno pozostaje.

Jacek Fiedeń: – Wygraliśmy kolejny mecz po dobrej grze. W drugiej połowie prowadziliśmy 3:0 i mieliśmy rzut karny. Niestety Kamil Poźniak trafił w słupek. W międzyczasie, w dogodnych sytuacjach, dwukrotnie obiliśmy poprzeczkę. Wynik powinien być wyższy. Niestety, od tego momentu oddaliśmy inicjatywę gospodarzom, którzy strzelili gola po rzucie rożnym. Piłka wpadła do naszej bramki z niskiej wysokości. Włodawianka stworzyła sobie jeszcze kilka okazji, po których mieliśmy problemy w grze obronnej.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Włodawianka Włodawa zagra na wyjeździe z Hetmanem Zamość (22 kwietnia, 16:00). Natomiast Górnik II Łęczna podejmie Ładę 1945 Biłgoraj (22 kwietnia, 15:00).

Włodawianka Włodawa – Górnik II Łęczna 1:3 (0:1)
Bramki: Wojciech Więcaszek 70′ – Patryk Orysz 20’, Krzysztof Danielewicz 49’, Aleks Aftyka 59’

Włodawianka: Danielczuk – K. Aftyka, Leszczyński, Drahanchuk, Bartnik (74’ Smolik), Chodziutko (87’ Książak), Soroka, Kuczyński (60’ Kiszyjew), Zdolski (74’ Kędzierski), Nielipiuk, Więcaszek

Górnik: Smug – Marconi, Ponurek, Błaziak, Duduś, Greniuk (60’ Olszewski), Vukobratović, Poźniak (90’ Turewicz), A. Aftyka (70’ Tymosiak), Danielewicz, Orysz (55’ Michalak)

Żółte kartki: Artur Nielipiuk, Mateusz Książak, Adrian Smolik
Niewykorzystany rzut karny: Kamil Poźniak 60′ (trafił w słupek)
Sędziował: Tomasz Korszeń (Biała Podlaska).

źródło: lubsport.pl