Zwycięstwo z Kryształem po dwóch bramkach Rustama Kiszyjewa.
Dodane przez wars dnia 02.04.2017 16:38:46
W niedzielnym spotkaniu Włodawianki Włodawa z Kryształem Werbkowice dość długo utrzymywał się rezultat bezbramkowy. W 63′ strzelanie rozpoczął Rustam Kiszyjew, który wykończył dobre dośrodkowanie Piotra Chodziutko. Szesnaście minut później Ukrainiec zapewnił gospodarzom zwycięstwo, zamieniając na gola wrzutkę Norberta Zdolskiego. Trzy punkty pozwoliły piłkarzom z Włodawy zbliżyć się do swojego rywala na trzy oczka, a zawodnicy Marka Droba zadedykowali je swojemu prezesowi Ryszardowi Nilipiukowi, który w poniedziałek będzie obchodził swoje ...
Rozszerzona zawartość newsa
W niedzielnym spotkaniu Włodawianki Włodawa z Kryształem Werbkowice dość długo utrzymywał się rezultat bezbramkowy. W 63′ strzelanie rozpoczął Rustam Kiszyjew, który wykończył dobre dośrodkowanie Piotra Chodziutko. Szesnaście minut później Ukrainiec zapewnił gospodarzom zwycięstwo, zamieniając na gola wrzutkę Norberta Zdolskiego. Trzy punkty pozwoliły piłkarzom z Włodawy zbliżyć się do swojego rywala na trzy oczka, a zawodnicy Marka Droba zadedykowali je swojemu prezesowi Ryszardowi Nilipiukowi, który w poniedziałek będzie obchodził swoje imieniny.

KOMENTARZE TRENERÓW

Marek Drob: – To nie był łatwy mecz. Kryształ to marka, dlatego zdawaliśmy sobie sprawę, że to nie będzie spacerek. Przez całe spotkanie na boisku dominowała walka. Werbkowiczanie są mocni fizycznie i ustępowaliśmy im warunkami fizycznymi. Do przerwy to goście mieli więcej z gry. Pomiędzy słupkami dobrze spisywał się Daniel Polak. W pierwszej odsłonie gole nie padły. W drugiej połowie to my byliśmy nieco lepszym zespołem. Częściej utrzymywaliśmy się przy piłce, co przełożyło się na dwa niemal identyczne gole głową Rustama Kiszyjewa. Pojedynek zakończył się dla nas szczęśliwie i cieszymy się z wygranej. Mamy trochę więcej luzu i świeżego spojrzenia, bo te punkty dają nam większą swobodę. Zdajemy sobie jednak sprawę, że do końca łatwo nie będzie.

Robert Wieczerzak: – Włodawianka nam nie leży. Pierwsza połowa tego meczu była wyrównana. Rywal nam nie zagrażał, a my mieliśmy swoje okazje. Maciej Wójtowicz i Siergiej Borys nie byli jednak w stanie pokonać Daniela Polaka. W drugiej odsłonie stworzyliśmy sobie kolejne szanse. Bartek Reszczyński po wrzutce Maćka Wójtowicza trafił w poprzeczkę. Gospodarze mieli dwie wrzutki i zdobyli z nich dwa gole. Byli do bólu skuteczni, ale wykorzystywanie okazji to duża sztuka. Pretensje możemy mieć tylko do siebie. Szkoda.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Włodawianka Włodawa zagra na wyjeździe z Kłosem Chełm (8 kwietnia, 15:30). Natomiast Kryształ Werbkowice podejmie Ładę 1945 Biłgoraj (9 kwietnia, 14:00).

Włodawianka Włodawa – Kryształ Werbkowice 2:0 (0:0)
Bramki: Rustam Kiszyjew 63′, 79′

Włodawianka: Polak – Leszczyński, Nielipiuk, Drahanchuk (60′ Smolik), Aftyka, Soroka, Błaszczuk, Chodziutko (80′ Kędzierski), Kiszyjew (90′ Książak), Więcaszek, Zdolski

Kryształ: M. Całka – Pa. Musiał, Dobromilski, Śmiałko, K. Wołoch (85′ Mroczek), Kaczoruk (71′ Gałka), Borys (80′ Nieradko), Wójtowicz (66′ Dec), Rybka, A. Wołoch, Reszczyński

Żółta kartka: Bartłomiej Reszczyński
Sędziował: Damian Kuźniak (Lublin).

źródło: lubsport.pl