Remis z Lewartem po szalonym meczu.
Dodane przez wars dnia 19.03.2017 17:33:25
O tym, że w meczach z udziałem Włodawianki możliwe jest dosłownie wszystko, ponownie przekonaliśmy się w trzecią niedzielę marca. Podopieczni Marka Droba prowadzili z Lewartem Lubartów 3:1, by na przełomie sześciu minut stracić trzy gole! Kibice ekipy z Włodawy kolejny raz mogą dziękować niebiosom, że w ich zespole występuje Wojciech Więcaszek. To właśnie ten zawodnik w 90′ gry zapewnił Włodawiance niezwykle cenny jeden punkt.

KOMENTARZE TRENERÓW

Marek Drob: – Byliśmy nad wodą i pod wodą. Mając wynik 3:1, powinniśmy być zdecydowanie mądrzejsi. Wydaje się, że podział punktów jest ...
Rozszerzona zawartość newsa
O tym, że w meczach z udziałem Włodawianki możliwe jest dosłownie wszystko, ponownie przekonaliśmy się w trzecią niedzielę marca. Podopieczni Marka Droba prowadzili z Lewartem Lubartów 3:1, by na przełomie sześciu minut stracić trzy gole! Kibice ekipy z Włodawy kolejny raz mogą dziękować niebiosom, że w ich zespole występuje Wojciech Więcaszek. To właśnie ten zawodnik w 90′ gry zapewnił Włodawiance niezwykle cenny jeden punkt.

KOMENTARZE TRENERÓW

Marek Drob: – Byliśmy nad wodą i pod wodą. Mając wynik 3:1, powinniśmy być zdecydowanie mądrzejsi. Wydaje się, że podział punktów jest zasłużony. Na pewno Lewart to bardzo mocna drużyna i doskonale zdawaliśmy sobie z tego sprawę. W pierwszym kwadransie meczu goście mocno zaatakowali, grali szybko i agresywnie, co zaowocowało golem. Ponadto, w kilku sytuacjach dobrze bronił Daniel Polak. Wyróżniał się Michał Zuber. Wyrównaliśmy po uderzeniu z rzutu wolnego Michała Kuczyńskiego. Potem żar przyjezdnych nieco opadł i to my przejęliśmy inicjatywę. Mieliśmy okazje i dwie z nich zakończyły się bramkami. Przy trafieniu na 3:1 Wojciech Więcaszek uciekł obrońcy, dograł do Patryka Błaszczuka, a ten świetnie uderzył po długim rogu i wydawało się, że mamy ten pojedynek pod kontrolą. W przerwie dużo rozmawialiśmy, chcieliśmy utrzymać ten rezultat, lecz straciliśmy trzy bramki w sześć minut i wynik był katastrofalny. W końcówce z zagrania Pawła Soroki pożytek zrobił Wojtek Wiecaszek. Oba zespoły nie mogą być niezadowolone. Przyjmujemy ten remis z szacunkiem. Ważne, że stworzyliśmy świetne widowisko, było dużo emocji i kibice są zadowoleni.

Robert Makarewicz: – Nieprawdopodobny mecz. Głównymi sprawcami takiego stanu rzeczy byli gospodarze, którzy grali naprawdę dobrze. Włodawianka grała bezpośrednio i z pominięciem drugiej linii. Włodawianie szukali swoich szans w przebitkach i strzelali takie gole, które nie wiem, czy jeszcze w tej rundzie zdobędą. Pierwsza bramka padła po uderzeniu z rzutu wolnego w samo okienko. Przy drugim trafieniu nasz obrońca nastrzelił Arkadiusza Rusinka. Trzeci gol? Podanie naszego obrońcy do Wojciecha Więcaszka, który potem umiejętnie dograł do kolegi. Natomiast w 90′ Więcaszek, mimo asysty dwóch obrońców, uderzył głową z piętnastu metrów, piłka odbiła się od dwóch słupków i zatrzepotała w siatce. Takie rzeczy dzieją się rzadko, ale chwała gospodarzom. Spotkały się dwie godnie siebie drużyny, choć z gry to my mieliśmy trochę więcej. Włodawianka u siebie jest bardzo groźna i skuteczna. Żal straconych punktów, ale wiemy, że rywalizowaliśmy z nie byle kim. Mój zespół walczył przez 90′ na ciężkim boisku. Wykreowaliśmy sobie wiele sytuacji. Brakowało nam ostoi defensywy, Patryka Stopy, który pauzował za kartki.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Włodawianka Włodawa zagra na wyjeździe z Lublinianką (25 marca, 14:00). Natomiast Lewart Lubartów podejmie Ładę 1945 Biłgoraj (25 marca, 15:00).

Włodawianka Włodawa – Lewart Lubartów 4:4 (3:1)
Bramki: Michał Kuczyński 12′, Arkadiusz Rusinek 30′ (gol samobójczy), Patryk Błaszczuk 35′, Wojciech Więcaszek 90′ – Dawid Niewęgłowski 9′, 50′, Michał Zuber 48′, Paweł Pęksa 54′

Włodawianka: Polak – Drahanchuk, Nielipiuk, Leszczyński (78′ Smolik), Aftyka, Chodziutko (82′ Kędzierski), Błaszczuk, Kuczyński, Kiszyjew (68′ Soroka), Zdolski, Więcaszek

Lewart: Parzyszek – Wiącek, Rusinek, Piasek – Walaszek (46′ Pęksa), Bujak, Niewęgłowski (74′ Kuzioła), Terlecki, Michna (86′ Iskierka) – D. Pikul (70′ Majewski), Zuber

Żółte kartki: Daniel Leszczyński – Michał Zuber, Karol Bujak
Sędziował: Tomasz Korszeń (Biała Podlaska).

źródło: lubsport.pl