Puchar Polski: Chełmianka zademonstrowała swoją siłę we Włodawie
Dodane przez wars dnia 05.03.2017 17:57:40
Piłkarze Chełmianki Chełm, obok Hetmana Zamość, są głównym faworytem do awansu do III ligi. Podopieczni Artura Bożyka swoją siłę zademonstrowali we Włodawie, gdzie w ramach półfinału Pucharu Polski ChOZPN, rozbili Włodawiankę 5:1.

KOMENTARZE TRENERÓW

Marek Drob: – Po meczu jesteśmy trochę mądrzejsi, choć pewnie niewiele moglibyśmy zmienić, jeżeli chodzi o naszą taktykę. Musieliśmy czekać na Chełmiankę. W pierwszej połowie goście ...
Rozszerzona zawartość newsa
Piłkarze Chełmianki Chełm, obok Hetmana Zamość, są głównym faworytem do awansu do III ligi. Podopieczni Artura Bożyka swoją siłę zademonstrowali we Włodawie, gdzie w ramach półfinału Pucharu Polski ChOZPN, rozbili Włodawiankę 5:1.

KOMENTARZE TRENERÓW

Marek Drob: – Po meczu jesteśmy trochę mądrzejsi, choć pewnie niewiele moglibyśmy zmienić, jeżeli chodzi o naszą taktykę. Musieliśmy czekać na Chełmiankę. W pierwszej połowie goście długo nie mogli stworzyć sobie klarownej sytuacji. W pewnym momencie prostopadłą piłkę dostał Wojciech Więcaszek, wyszedł sam na sam z bramkarzem, ale nie wiem, dlaczego nie oddał strzału. Chwilę po tej akcji padł gol dla przyjezdnych. Można mówić o wielkim pechu, bo gdyby Wojtek zdecydował się na strzał, byłoby 1:0 dla nas. Sport nie znosi błędów własnych i zostaliśmy ukarani. Potem znowu niewiele się działo. Dominowała walka w środku pola. Trochę za bardzo chcieliśmy wyrównać, w końcówce pierwszej odsłony urwał nam się Michał Budzyński, minął bramkarza i było 2:0. Chełmianie byli skuteczniejsi i dlatego prowadzili. Na drugą połowę wyszliśmy z nadzieją, że może uda się powalczyć. Po błędach indywidualnych szybko sprowadzono nas do parteru. Po bramce z rzutu wolnego Wojciecha Więcaszka jeszcze uwierzyliśmy, lecz nie byliśmy w stanie dotrzymać kroku rywalowi. Chełmianka na ławce rezerwowych ma równorzędnych, a może nawet lepszych piłkarzy. My nie mamy takich możliwości. Wynik odzwierciedla możliwości sportowe, organizacyjne i finansowe obu klubów. Gratuluję przeciwnikowi. Myślę, że chełmianie wygrają końcowe trofeum.

Artur Bożyk: – To była taka inauguracja, jaką sobie zakładaliśmy. Ważne, że wygraliśmy ten mecz. Wynik oddaje to, co działo się na murawie. Zdobyliśmy pięć bramek, oddawaliśmy groźne strzały i kreowaliśmy sobie sytuacje. Gola straciliśmy po rykoszecie. Cieszy, że charakter drużyny został zachowany. Na tym boisku zdarzały się błędy techniczne, ale dobrze na to reagowaliśmy. Pomyłki nas nie zniechęcały i cały czas konsekwentnie realizowaliśmy nasz plan. Jesteśmy bardzo zadowoleni.

NASTĘPNA RUNDA

W finale Pucharu Polski ChOZPN Chełmianka Chełm zagra z Kłosem Chełm.

Włodawianka Włodawa – Chełmianka Chełm 1:5 (0:2)
Bramki: Wojciech Więcaszek 60′ – Przemysław Banaszak 30′, Michał Budzyński 45′, Aleksiej Pritulak 47′, 90′, Michał Wołos 70′

Włodawianka: Polak – Drahanchuk, Nielipiuk, Bartnik, Leszczyński, Błaszczuk, Chodziutko (86′ Walko), Aftyka (81′ Czarnota), Kuczyński (81′ Kędzierski), Soroka (46′ Zdolski), Więcaszek

Chełmianka: Drzewiecki (62′ Kijańczuk) – Wołos, Maliszewski, Falisiewicz (53′ Greguła), Niewęgłowski, Chariasz, Jabkowski (62′ Jodłowski), Budzyński (62′ Uliczny), Banaszak (73′ Krupski), Pritulak, Kompanicki

Żółte kartki: Paweł Jabkowski, Paweł Uliczny
Sędziował: Piotr Kawiński (Chełm).

źródło: lubsport.pl